To jest moment na brawa!

Poznawanie niezwykłych ludzi, inspirowanie się ich działaniami i doświadczanie nieznanych pasji – wszystko to plus darmowe napoje dostają uczestnicy konferencji TEDxYouth@Warsaw.

Spóźniłem się, stoję przy recepcji. Otrzymuję identyfikator, który informuje o tym, jak się nazywam i o czym można ze mną rozmawiać – każdy uczestnik taki miał. Jednak na moim widnieje jeszcze coś: dopisek „media”. Dla takich dopisków warto chodzić na konferencje.

Ponieważ jestem spóźniony, muszę zaczekać na koniec pierwszego wystąpienia dot. zaangażowania młodych w politykę. Szkoda, za to będzie czas sprawdzić facebooka. Ze mną jest jeszcze dwóch spóźnialskich, wszyscy siadamy wygodnie w fotelach i już już wyciągamy komórki…

A tu niespodzianka! Natychmiast przysiada się do nas jeden z organizatorów i zaczyna rozmowę. Odwołując się do wypisanych na naszych identyfikatorach tematów, stara się nas rozbudzić. Udaje mu się. Oto zamiast ludzi siedzących obok siebie z nosami w komórkach, mamy ludzi wprawdzie sobie nieznanych, ale starających się poznać.

Magia TED-a

Chłopak, który się do nas dosiadł, był licealistą. My starsi, studenci. A jednak to on wiedział co robić, by ten czas poświęcany przez nas na konferencję nie był czasem zmarnowanym. Wydawało się, że wystarczy tylko przyjść, z uwagą wysłuchać zaplanowanych wystąpień i wyjść. Tymczasem magia TED-a leżała gdzie indziej.

Konferencje TED są znane na całym świecie. Jest ta pierwsza, oryginalna w Vancouver. Jest TED Global. Ale całe szczęście są też tzw. tedexy. Znak „x” w nazwie TEDx oznacza, że dana konferencja odwołuje się do wspólnej historii wszystkich TED-ów oraz ich formuły, jednak jest niezależna, a przez to jedyna w swoim rodzaju. W minioną sobotę właśnie w takiej konferencji miałem okazję uczestniczyć; w TEDxYouth, czyli w tedexie skierowanym do młodych.

Dla tych, którzy nie wiedzą, na czym polega konferencja TED – krótkie wyjaśnienie. TED – technology, entertainmen and design – to idee warte propagowania, jak głosi motto konferencji. W trakcie każdego TED-a zaproszeni mówcy opowiadają o swoich pasjach, poglądach oraz działaniach inspirujących dla innych ludzi. Nie ma właściwie ram dla tematów, które mogliby poruszyć goście. Na TEDxYouth@Warsaw były te m.in. dotyczące siły przekazu video we współczesnym świecie, jogi śmiechu czy feminizmu.

Choć to oczywiście wielka część konferencji, to jednak, jak wspomniałem na początku, magia TED-a leży gdzie indziej. Mianowicie w ludziach, których na konferencji można spotkać. Wspomniany przeze mnie chłopak dał mi przykład i później starałem się zagadywać do uczestników chwilowo niemających rozmówcy. Wierzcie lub nie, ale każdy do kogo podszedłem, miał coś niezwykłego do opowiedzenia. A to ktoś grał na gitarze elektrycznej w zespole w liceum, a to ktoś prowadzi fundację we Włocławku, a to dziewczyna, pod wrażeniem chłopaka prowadzącego fundację, mimochodem wyznaje, że jest w organizacji TEDx@Warsaw – największego TED-a w Polsce. Wszystkich tych rzeczy dowiedziałem się ot tak, tuż po rozpoczęciu rozmowy. Ludzie na konferencji naprawdę byli nastawieni na poznawanie siebie nawzajem i to stanowiło dla mnie magię TED-a.

Przyszedłem tu, by się zainspirować

Taki powód uczestnictwa podał mi jeden z rozmówców. Rzeczywiście, nie mógł znaleźć lepszej okazji niż sobotnia konferencja. Już samo jej miejsce – Campus Warsaw – zasługuje na oddzielny artykuł. Lokal znajdujący się w unowocześnionym ceglanym budynku na Pradze jest częścią Google Space, czyli projektu rozbudowania sieci placówek dostępnych wszystkim, którzy pragną propagować idee warte propagowania. W głównej sali konferencyjnej naliczyłem pięć ekranów, w tym jeden wielkości kinowego.

W tak sprzyjających okolicznościach organizatorzy, co warto podkreślić – uczniowie różnych warszawskich liceów, zadbali o to, by publiczność obejrzała wybrane, bardzo ciekawe wystąpienia mówców z innych konferencji TED. Szczególnie interesujące w kontekście opisanej przeze mnie magii TED-a było 10 porad, jak lepiej rozmawiać z ludźmi. Ponadto silne przesłanie przekazała uczestnikom Luvvie Ajayi, nigeryjska pisarka.

Opowiedziała historię, jak to zaproszono ją kiedyś na konferencję, za udział w której miała zapłacić. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że białym uczestnikom konferencji płacić nie kazano. Choć Luvvie miała świadomość, że organizatorzy są wpływowymi ludźmi, wyszła na scenę i głośno powiedziała o ich rasistowskich praktykach. W odpowiedzi na jej wystąpienie z widowni posypały się głosy ludzi doświadczających tego samego w innych sytuacjach. Tak oto, dzięki odwadze przełamania, de facto, swojej strefy komfortu, pisarka stała się dominem. To znaczy popchnęła innych do tej samej odwagi.

Poza interesującymi wystąpieniami z innych TED-ów była również okazja do zainspirowania się gośćmi tej konferencji. I tak wystąpił na przykład 17-letni magik, który wykonał pokaz sztuczek magicznych, wyjaśniając jednocześnie, jak dzielenie się z innymi swoim talentem sprawia mu radość. Grupa taneczna „Who if not you” w tańcu starała się zdefiniować wolność. Dwie dziewczyny, licealistki, opowiadały o swoim rozumieniu feminizmu i zaangażowaniu w ruch „Dziewuszki Dziewuszkom”. Publika doświadczyła także działania jogi śmiechu. Poproszono nas o wstanie, witanie się z innymi, machanie do nieznanych osób i ciągłe śmianie się. Po jakimś czasie większość ludzi śmiała się całkiem naturalnie. A jak wiadomo, śmiech to zdrowie.

Publika! Dowiedziałem się od organizatorów, że dostali ponad dwa tysiące zgłoszeń chęci uczestnictwa w konferencji. Spośród tego tłumu wybrali około dwustu kierując się kryterium wieku (konferencja skierowana była do młodych), ale też czytając, jak ludzie opisywali samych siebie. Niewątpliwie wybór był ciężki i musiał poskutkować wspaniałą widownią. Za każdym razem, gdy wydarzała się jakaś usterka (a tych w przypadku takich konferencji nie brakuje), ze strony publiki padał tytułowy okrzyk „to jest moment na brawa!” i zajście przykrywała burza oklasków.

Chcemy więcej!

Zainteresowanie TEDxYouth@Warsaw przerosło ambicje organizatorów. Kop motywacyjny z rozmów z ludźmi przerósł również moje oczekiwania. Dlatego chcemy więcej! Z pewnością nie opisałem tu wszystkich idei poruszanych w trakcie konferencji. Mam nadzieję za to, że udało mi się przekazać atmosferę sobotniego TED-a, którą każdy może stwarzać sobie na co dzień. Bo czy naprawdę wiele trzeba do tego, byśmy inspirowali siebie wzajemnie? Jestem przekonany, że w porannym autobusie, tramwaju lub metrze do szkoły, na uczelnię czy do pracy każdy z nas odnajdzie ludzi wartych poznania i idee warte propagowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *