Swój Vincent

Film „Twój Vincent” nazwą nasuwał mi tytuł tego tekstu jeszcze przed seansem. „Nasz Vincent” – jakby to wspaniale, pomijając banalność przekształcenia, przemawiało do Czytelników! A jednak po obejrzeniu filmu nie mogłem już z czystym sumieniem napisać „nasz”. Vincent musiał być swój.

Ignorancja

Ignorancja to błogosławieństwo. Nie sądziłem, że kiedyś zgodzę się z tą iście średniowieczną maksymą. Niemniej to właśnie moja ignorancja w sferze historii sztuki sprawiła, że z kina wychodziłem dogłębnie poruszony. Nie tylko bowiem przez półtorej godziny oddziaływały na mnie wspaniałe obrazy i niezwykła technika wykonania filmu, ale również przejmująca fabuła. Fabuła, która jest prosta, nie odbiega od faktów już znanych, niczym nie zaskakuje. Recenzentka kanału „Sfilmowani” (który na tym miejscu serdecznie polecam) określiła ją właśnie mianem nieskomplikowanej, przewidywalnej, odgrywającej rolę co najwyżej drugoplanową, bo przecież każdy podstawowe fakty z życia wielkiego van Gogha zna. Otóż ja na przykład wiedziałem tylko tyle, że odciął sobie ucho.

I cieszę się, że tylko tyle wiedziałem. Pozwoliło mi to przeżywać fabułę, podążać za nią, z żywym zainteresowaniem śledzić ruchy głównego bohatera i wspólnie z nim odkrywać postać  zagranicznego malarza-wariata („on przecież odciął sobie ucho i podarował je dziwce!”). Nie znaczy to bynajmniej, że fabuła gra w tym filmie rolę pierwszoplanową. Tę zdecydowanie odstępuje warstwie wizualnej, ożywieniu obrazów van Gogha. Ten fakt czyni mnie zresztą niezdolnym do napisania klasycznej recenzji, bo jak recenzję ożywionych malarskich arcydzieł ma napisać malarski ignorant? Śmiało jednak powiem, że dopiero zrównanie mnie – widza – z głównym bohaterem filmu – Armandem Roulinem, synem listonosza – w kwestii stosunku do tajemnicy Vincenta, pozwoliło mi w pełni przeżyć to dzieło.

Ignorancja jest więc błogosławieństwem, ponieważ stanowi wstęp do fascynującego przeżycia, jakim jest poznanie.

Polecenia

Szczerze polecam ten film wszystkim tym, którzy nie znają się na malarstwie, którzy, tak jak ja, są ignorantami w dziedzinie historii sztuki. Niech idą, niech wsiąkną w fabułę, niech się zachwycą. Nie znaczy to jednak, że film polecam tylko im. Ze względu na życie (i śmierć) Vincenta, przeżyją oni ten film mocniej niż zaznajomieni z jego tematyką. Jednak ze względu na wykonanie filmu, mocniej przeżyją go znawcy sztuki. Kto inny doceni wszystkie najdrobniejsze odwołania do twórczości van Gogha, kto doceni wierne odwzorowanie malowanych przez niego postaci w ucharakteryzowaniu aktorów? Kto w końcu, jak nie oni, po skończonym seansie powie: tak, właśnie tak należało uczcić tego wspaniałego malarza.

Siłą więc tej produkcji jest jej możność dotarcia zarówno do ignorantów, jak i znawców. Potrafi ona poruszyć serce czy to prostą, ale z mocą opowiedzianą historią człowieka zmagającego się z samotnością, czy to wprost zachwycającym przeniesieniem obrazów na ekran. Nic więcej nie trzeba już dodawać. Pozostaje zachęcić do obejrzenia „Twojego Vincenta” na wielkim ekranie, gdzie efekt wizualny będzie sprawiał największe wrażenie.

Dlaczego?

Dlaczego jednak „Twój Vincent” nie może być „nasz”? Dlaczego musi wciąż być swój, choć dziś jest jednym z najbardziej znanych malarzy w historii i niekwestionowanym mistrzem? Dlatego, że to właśnie my – inni ludzie – niszczyliśmy go. Świat nie może odrzucić artysty, sprawić mu tysięcznych cierpień, a następnie przyjąć go po śmierci i ogłosić swoim. Cóż to za zadośćuczynienie dla martwego? Zagłębiając się w prostą fabułę filmu, w historię wielkiej indywidualności nie mogłem pozbyć się wrażenia, że nie jest ona wcale tak indywidualna. Że ma charakter powszechny, jeśli nie uniwersalny. Człowiek, niczym Vincent, zmaga się ze swoim cierpieniem sam. Często z cierpieniem zadawanym mu przez innych ludzi.

Vincent jest więc swój. Vincent może być Twój, bo pojedynczo możesz się z nim utożsamić, pojedynczo możesz go zrozumieć, pojedynczo nie jesteś winien. Jednak Vincent nigdy nie będzie nasz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *