Beskid Niski oczami Eskapebola

Eskapebol – gatunek ssaka z rodziny człowiekowatych. Można łatwo pomylić go z gatunkiem Homo sapiens, ma z nim bowiem wiele cech wspólnych. Eskapebol spędza jednak większość czasu w pozycji nie wyprostowanej, lecz lekko przygarbionej, ze względu na ciężar plecaka spoczywający na jego barkach. Eskapebole żyją w stadzie, a ich głównym zajęciem jest łojenie (pokonywanie długich tras niosąc ciężkie plecaki) po górach.

Eskapebol to członek, kursant, sympatyk Studenckiego Koła Przewodników Beskidzkich w Warszawie. Etymologia tego określenia wywodzi się ze skrótu SKPB. Kandydaci na Przewodników Beskidzkich spędzając kolejne dni na kursie zmieniają się nie do poznania. Ze zwykłych warszawskich Homo sapiens stają się beskidzkimi SKPB sapiens, czyli po prostu Eskapebolami. Kurs zmienia nie tylko ich wygląd czy psychikę ale przede wszystkim styl życia. W majówkę wyruszyli w Beskid Niski, by zobaczyć go z nietypowej strony.

9 dni w krzalu

Zwykle budzimy się około 6:30. My, czyli kursanci 54 Kursu Przewodników Beskidzkich. Cały dzień spędzamy w górach.  Nie jest to jednak zwykłe chodzenie. Często to walka z samym sobą, ze swoimi przeciwnościami. Zdarza się, że na nocleg przychodzimy po północy, zwłaszcza jeśli pobłądzimy w krzalu (określenie przedzierania się przez zarośla, etymologicznie wywodzące się od słowa krzak) – dużą część dnia spędzamy bowiem chodząc poza znakowanymi szlakami. Bywa tak, że przedzieramy się przez tarninę raniąc sobie ręce i nogi. Czytając ten opis można by zapytać po co to komu? Brzmi przecież trochę jak obóz przetrwania. Nie lepiej byłoby spędzić majówkę ze znajomymi nad Wisłą? Dla niektórych lepiej, jednak nie dla nas – Eskapeboli. My wybraliśmy odkrywanie Beskidu Niskiego.

Nie spać, zwiedzać

Po co to komu? Każdemu po co innego. Motywacją do podjęcia kursu często jest chęć lepszego poznania gór. Beskid Niski obfituje w miejsca znane i ciekawe, ale również w zapomniane przez świat, nie mniej interesujące. Podczas majówki odwiedziliśmy jedne i drugie. Dzięki kursowi mieliśmy okazję zobaczyć wiele nietuzinkowych miejsc, które oferuje nam najniższe pasmo Karpat.

Łemkowie

Wędrując przez pasmo górskie leżące między przełęczą Tylicką i Łupkowską, nie sposób nie zauważyć pozostałości po wysiedlonych stąd Łemkach. Większość z nich zniknęła z terenu Beskidu Niskiego za sprawą przymusowych wysiedleń podczas akcji „Wisła” w 1947 roku. Sprawne oko dostrzeże jednak wiele pamiątek po ich obecności. Patrząc na wiosenny krajobraz Beskidu Niskiego możemy zobaczyć kwitnące drzewa owocowe pośrodku niezabudowanego krajobrazu. Często, wraz z nazwą wpisaną w nawias widniejącą na mapie, są to jedyne pozostałości po dawnych łemkowskich wsiach. Oczywiście mamy też pamiątki bardziej znane takie jak łemkowskie cerkwie, czy muzea, jak Muzeum Kultury Łemkowskiej.

Cmentarze wojenne

Akcja „Wisła” to nie jedyny smutny ślad historii na tym terenie. Część z nich związana jest z działaniami związanymi z I wojną światową, w szczególności zaś z Operacją Gorlicką. To bitwa, dzięki której wojskom niemieckim i austriacko-węgierskim udało się przełamać front rosyjski. Została zapamiętana jako jedno z najbardziej krwawych starć I wojny światowej. Zginęło w niej około 200 000 żołnierzy. Pozostały jednak po nich pamiątki niezwykłe – cmentarze wojenne. Mieliśmy okazję zobaczyć ich kilka, wraz z najbardziej reprezentatywnym – cmentarzem nr 51 na szczycie Rotundy, autorstwa słowackiego architekta Duszana Jurkowicza. Jeszcze na początku tego tysiąclecia zobaczylibyśmy w tym miejscu obraz tragiczny – cmentarz coraz bardziej popadający w ruinę. Dziś jednak, dzięki wolontariuszom, wznosi się przed nami majestatyczny widok.

Miasta

Góry to nie tylko szczyty. To także przecinające je doliny, a w nich miasta. Do najbardziej interesujących spośród tych, które zobaczyliśmy można zaliczyć Duklę i Jaśliska. Oba z nich to dawne miasta handlowe. W XVI wieku przebiegały tędy szlaki kurierskie, dzięki czemu miasta rosły w siłę. I choć dziś, po dawnej potędze już dawno nie ma śladu, wciąż możemy dostrzec pamiątki utraconej świetności. Jest to przede wszystkim charakterystyczna zabudowa, przystosowana do handlowych warunków, a także dawne piwnice służące przechowywaniu win, które można zwiedzać. W Dukli możemy odwiedzić nie tylko miejsca związane z dawnym handlem. To miasto, w którym jeszcze w XIX wieku 80% ludności stanowili Żydzi. Wiele więc jest tu pamiątek po obecności narodu żydowskiego, takich jak dwa zabytkowe cmentarze, czy spalona synagoga. Dukla to również miasto pięknych kościołów i parków, powstałych w dużej mierze dzięki rodowi Mniszchów, do którego miasto należało w XVIII wieku.

Z dala od ludzi

Eskapebol na kursie szuka ucieczki od codziennego gwaru. Zazwyczaj omija wędrujących szlakami Homo sapiens i udaje się na nienazwane szczyty, do których nie prowadzą szlaki. Eskapebol to gatunek niezwykle wytrzymały. Nie są mu straszne żadne warunki pogodowe. Podczas majówki mierzyliśmy się z lejącym się z nieba żarem. I choć niejednokrotnie zasychało nam w ustach, a po twarzy lały się strumienie potu, uparcie zdobywaliśmy kolejne szczyty. Eskapebol to także gatunek niezwykle żądny wiedzy. Tym różni się od wędrującego po górach Homo sapiens. Ten zwykle chce nacieszyć się ładnymi widokami, wyjechać gdzieś ze znajomymi, zjeść dobry obiad w schronisku, czy zażyć trochę ruchu i świeżego powietrza. Eskapebol natomiast chętnie poznaje nazwy nowych pasm górskich, uczy się nazw kwitnących kwiatów, czy rozpoznaje przebiegające pod nogami płazy. Czasem wydaje mu się, że jest zmęczony rozmowami o kulturze pasterskiej, czy fliszu karpackim, jest to jednak tylko iluzja. Chodząc z dala od znakowanych szlaków, z dala od Homo sapiens, Eskapebol ma nie tylko okazję zobaczyć i dowiedzieć się dużo więcej, ale też prawdziwie odpocząć.

Spręż

Eskapebole wykształcili swój własny dialekt, będący odmianą języka polskiego. Jednym z najczęściej używanych przez ten gatunek słów jest „spręż”. Wyrażenie to oznacza umiejętność szybkiego działania, lepszego zorganizowania. Jednostka posiadająca umiejętność sprężu potrafi w 50 minut przygotować obiad na ognisku, podczas 10-minutowej przerwy zjeść, napić się i odpocząć, czy w 15 minut przygotować śniadanie dla 10cio osobowej grupy. Spręż można osiągnąć przez zmniejszenie rozleniwienia członków grupy i jasne wyznaczenie zadań.
Patrząc na Beskid Niski przez okulary, których szkła zrobione są ze sprężu, Eskapebole, zamiast zwykłej mapy, widzą głównie kolejne przemierzane GOTy (GOT – jednostka odległości używana w górach: 1 GOT równa się 1km w terenie płaskim lub 100m przy podchodzeniu). Patrząc na szczyty widziane z dolin odruchowo wyciągają mapę, starając się rozpoznać kolejne wierzchołki. Czas mierzą opóźnieniem jakie mają, w stosunku do tego, co założone było w planie dnia. Ponadto Eskapebol musi posiąść umiejętność dobrego prowadzenia grupy – najważniejszą w przewodnickim drylu.

Wspomnienia

Jak było już powiedziane, Eskapebol to gatunek stadny. Szczególnie dobrze czuje się wśród innych Eskapeboli. Jednostki często zapisują się na kurs, by znaleźć towarzyszy górskich wędrówek, przeżyć coś niesamowitego lub poszerzyć grono znajomych. Pod przykrywką łojenia po górach, liczenia GOTów, czytania o kolejnych cerkwiach, nauki sprężu, kryją się przede wszystkim wspaniałe chwile przeżyte w gronie Eskapeboli.
Pamięć Eskapebola działa bowiem wybiórczo. Już pierwszego dnia po powrocie z gór, gatunek ten zapomina o odciskach i pęcherzach na stopach czy o otarciach spowodowanych noszeniem ciężkiego plecaka. Pamięta natomiast wspólne śpiewy i długie rozmowy.

Przez najbliższe dni będziemy mieli okazję zaobserwować wyróżniających się z tłumów Eskapeboli. Można spotkać ich chodzących parami. Odróżnienie ich od Homo sapiens może być z pozoru trudne. Mają co prawda opalone do brązowości ręce, jednakże nie ma żadnej cechy zewnętrznej, która jednoznacznie pozwoliłaby nam scharakteryzować Eskapebola. Z pewnością jednak rozpoznamy ich po bliższym kontakcie, bowiem cechą wspólną dla wszystkich Eskapeboli jest obsesyjne myślenie o górach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *