Ponowoczesność uderzyła nam do głowy

Różowowłosa dziewczyna opowiada o ruchu Wyznawców Słońca. Na ekranie za jej plecami widzę wyświetlane z projektora logo 9. Kongresu Młodej Socjologii. Wielu młodych socjologów zastanawia się nad tym jak ponowoczesność zmienia nasze życie. Churching, urban exploration, Wyznawcy Słońca – pewnie niektórzy powiedzieliby, że woda sodowa uderzyła im do głowy.

W dniach 13-14 kwietnia w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego odbył się Kongres Młodej Socjologii. Jego głównym tematem były zjawiska związane z ponowoczesnością. Młodzi socjologowie ze wszystkich zakątków Polski zastanawiali się nad tym, jak nowa epoka i zjawiska z nią związane zmieniają nasze życie.

Indywidualizacja

Profesor Mirosława Marody z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego w wywiadzie z Jakubem Baranem dla portalu granicenauki.pl mówi o tym, że ponowoczesność początkowo znaczyła tyle, co „nowe czasy, które właśnie następują”. Jednak w naukach społecznych, jak zaznacza pani profesor „termin ten jest stosowany w węższym sensie, w odniesieniu do pewnego typu organizacji społecznej, który pojawił się po społeczeństwie tradycyjnym. Mirosława Marody zwraca uwagę także na to, że od młodych ludzi w ponowoczesności zaczęto oczekiwać nie posłuszeństwa i podporządkowania się regułom, a samodzielności i poszukiwania sposobów na samorealizację. Indywidualność cechowała wszystkie grupy, o których mówili prelegenci podczas kongresu.

Churching

Churching to potoczne słowo określające zjawisko poszukiwania „swojego” kościoła. Wierni często odwracają się od kościoła parafialnego i uczestniczą w Mszach Świętych w miejscu, które sami wybierają.
Jędrzej Żarnowiecki – student socjologii na Akademii Górniczo-Hutniczej zastanawiał się nad tym, czy churching jest w większym stopniu formą poszukiwania Boga, czy może specyficznej usługi. Przeprowadził badania jakościowe na grupie 10 respondentów. Podczas badań chciał uzyskać odpowiedź na pytanie, czy churching to przejaw konsumpcjonizmu (charakterystycznego dla ponowoczesności).
Jędrzej Żarnowiecki dowiedział się od swoich respondentów, że zmiana kościoła daje im możliwość lepszego skupienia na modlitwie, przybliżenie się do Boga. Oprócz prozaicznych powodów zmiany kościoła (zbyt mały parking, nieodpowiednia temperatura w kościele itp.) za główny powód respondenci podawali osobę księdza. Wierni szukają takiego miejsca gdzie kazania będą pouczające, ksiądz skory do rozmów i kontaktu z ludźmi.
Jędrzej Żarnowiecki doszedł do wniosku, iż mimo, że churching ma z pozoru wiele wspólnego z konsumpcjonizmem (wygoda, oszczędność czasu, atrakcyjność) to jednak jest przede wszystkim formą poszukiwania Boga.

Wyznawcy słońca

To ruch religijny wymykający się wszystkim znanym kwalifikacjom i modelom. Jak zaznacza Weronika Woyciechowska – prelegentka z Uniwersytetu Jagiellońskiego – w ruchu Wyznawców Słońca króluje nastawienie na indywidualizację. Ludzie identyfikujący się z tym ruchem nie mają wspólnej doktryny. Co prawda w większości wierzą oni w panteizm – utożsamiający boga ze światem przyrody, lecz w grupie tej jest mnóstwo miejsca na indywidualne poglądy. Założycielom tego ruchu, z którymi rozmawiała prelegentka, przyświecała idea wyjścia poza system. Chcieli stworzyć ruch w którym będzie miejsce na indywidualne poglądy, miejsce na to, by każdy żył tak, jak chce. W idealistycznej wizji założyciele chcą stworzyć gminy, które pozwolą całkowicie odciąć się od systemu – od ZUSu, NFZ-tu i tym podobnych struktur.

Studenci ASP

Studenci artystyczni to osoby najczęściej odstające od norm – mówi Sylwia Barakeh – prelegentka z Uniwersytetu Humanistyczno-Społecznego SWPS. Określa ich jako pewnego rodzaju dewiantów. To osoby, które wyłamują się z klasycznej ścieżki edukacji – wydaje się, że bycie „dewiantem” daje im poczucie szczęścia. Jak wynika z badań, które przytacza prelegentka, współczynnik niezadowolenia ze studiów na uczelniach artystycznych wynosi 5% i jest najniższy spośród wszystkich uczelni wyższych. Ponadto od roku 2000 obserwuje się dużo szybszy wzrost liczby studentów artystycznych, niż studentów innych kierunków. Większość studentów, gdyby miała jeszcze raz podjąć decyzję odnośnie studiów, wybrałaby tak samo. To odzwierciedla się w statystykach, które mówią, że do uczelni bardzo dobrze ocenianych kwalifikują się tylko uczelnie artystyczne, mimo, że perspektywa dobrze płatnej pracy jest po nich raczej niewielka.

Czy poprzewracało nam się w głowach?

Churching, Wyznawcy Słońca, studenci szkół artystycznych – zapewne część osób powiedziałaby, że do głowy uderzyła im woda sodowa. Z pewnością ponowoczesność daje duże miejsce na indywidualność. Każdy jest przecież wyjątkowy – to główne hasło naszych czasów. Ale może lepiej byłoby trzymać się twardych reguł i norm? Postępować jak wszyscy? Chcąc nie chcąc i tak trudno wyłamać się z „systemu”. Chodzimy do szkoły, pracy, przestrzegamy narzuconych nam reguł. Są jednak takie obszary, które pozwalają nam na łamanie schematów. Dajmy się ponieść fantazji i pomyślmy o tym, czym byłby świat bez wielkich indywidualności.

Byle ostrożnie

Ponowoczesność – miejsce dla rozwijania indywidualności. Miejsce, gdzie z pozoru każdy może być wolny. Nie możemy jednak zapominać, że świat nie jest czarno-biały, a ponowoczesność to też mnóstwo zagrożeń czyhających na nas każdego dnia. Ponowoczesność bowiem postrzegana jest jako czasy, w których króluje konsumpcjonizm, macdonaldyzacja i hedonizm. To tylko nieliczne konsekwencje epoki w której żyjemy.
Na inne zagrożenie – zanik kompetencji miękkich zwraca uwagę Angelika Grab – prelegentka z Uniwersytetu Jagiellońskiego, współautorka projektu Lokomotywa, mającego na celu rozwijanie kompetencji miękkich u uczniów. To aspekt, o którym zwykle rzadko mówi się w kontekście zmian, które wnosi do naszego życia Internet. Projekt Lokomotywa chce przeciwdziałać problemom w budowaniu relacji i prawidłowej komunikacji.

Po zakończeniu kongresu idziemy do kawiarni. Rozmawiam z innymi prelegentami. Spotykam tu osoby z różnych zakątków Polski. Opowiadamy o swoich pasjach, zainteresowaniach (również tych naukowych). Każdy z nas chce się wyróżnić. Każdy z nas chce być kimś więcej niż tylko studentem socjologii. Chyba faktycznie ponowoczesność uderzyła nam do głowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *