„Tamte dni, tamte noce”, ta recenzja

Mówmy o wszystkim otwarcie, nawet jeśli nie nazywamy rzeczy po imieniu – tak można by ten film streścić, gdyby go czytać bez kontekstu. Na szczęście konteksty są, jest ich wiele i pozwalają wydobyć ogromną głębię z obrazu na pozoru „po prostu ładnego”. Rzadko recenzuję filmy, jednak dzieła tak wyrazistego nie mogłam sobie odpuścić: oto więc moje […]

To nie kemping

Jak często jesz? Zastanów się chwilę, zanim zaczniesz czytać. Śniadanie, obiad, kolacja. Ja dorzucam drugie śniadanie i wychodzi mi, że coś tam do ust wkładam mniej więcej co cztery godziny. A jak zapomnę kanapki do szkoły, robię się głodna, a co za tym idzie – rozdrażniona i zła.