Ojczyzna Czarnego Romana

Takich brzydkich, dziwnych miejsc, muszą być w Polsce setki. Prowizoryczne mikrokosmosy. Otaczane przez architektoniczne banały, strzeżone osiedla i skandynawskie bloki w roli najeźdźców. Miejsca, gdzie zachowała się jeszcze lokalna mitologia i specyficzne tradycje. Miejsca, którym deweloperzy nie zdążyli jeszcze zabudować duszy. Poznajcie jedno z nich – Powsinek. To tu zaczęła się historia Czarnego Romana.

Beskid Niski oczami Eskapebola

Eskapebol – gatunek ssaka z rodziny człowiekowatych. Można łatwo pomylić go z gatunkiem Homo sapiens, ma z nim bowiem wiele cech wspólnych. Eskapebol spędza jednak większość czasu w pozycji nie wyprostowanej, lecz lekko przygarbionej, ze względu na ciężar plecaka spoczywający na jego barkach. Eskapebole żyją w stadzie, a ich głównym zajęciem jest łojenie (pokonywanie długich […]

Nollywood – nigeryjska fabryka snów

Na ekranie widzimy dwóch aktorów. Dyskutują nad czymś żywo. Ich ekspresyjność staje się jednak już po chwili wyraźnie groteskowa. Łamaną angielszczyzną wypowiadają całą gamę emocji, której inscenizację możemy oglądać z dwóch naprzemiennie zmieniających się statycznych kadrów. Któż by się spodziewał, że taka filmowa partyzantka doprowadzić może do stworzenia drugiej najpłodniejszej wytwórni świata?

Ponowoczesność uderzyła nam do głowy

Różowowłosa dziewczyna opowiada o ruchu Wyznawców Słońca. Na ekranie za jej plecami widzę wyświetlane z projektora logo 9. Kongresu Młodej Socjologii. Wielu młodych socjologów zastanawia się nad tym jak ponowoczesność zmienia nasze życie. Churching, urban exploration, Wyznawcy Słońca – pewnie niektórzy powiedzieliby, że woda sodowa uderzyła im do głowy.